Ukraine, Dniprodzerzhynsk, Capuchin parish

Zarys dziejów parafii w Dnieprodzierżyńsku

W 1897 roku we wsi Kamienskoje w guberni jekaterinosławskiej (obecnie Dniepropietrowsk, Ukraina) położonym wzdłuż dawnych granic Rzeczypospolitej, wniesiono piękny katolicki kościół w stylu neogotyckim. Przyczyną budowy świątyni był masowy napływ katolików, zwłaszcza Polaków, którzy przybywali tu w poszukiwaniu pracy w dnieprowskiej hucie metalu, tworząc polsko-belgijską, katolicką społeczność. Inicjatorem budowy kościoła był znawca przemysłu hutniczego, a przede wszystkim wybitny Polak, dyrektor dnieprowskiej huty, Ignacy Jasiukowicz. Pod jego mocną i troskliwą ręką rozkwitła tu polska diaspora. Już w 1914 roku stała się ona najbardziej liczną grupą narodowościową w Kamienskoje. Parafian było wówczas prawie 7000, czyli niewiele mniej niż w sąsiednim Ekaterinosławiu, w parafii pod wezwaniem św. Józefa. Kościół w Kamienskoje szybko stał się duchowym centrum jednoczącym tysiące Polaków, przebywających z dala od swojej ojczyzny.

Warto wspomnieć, że starszy z synów Ignacego Jasiukowicza, Stanisław, który swoje dzieciństwo przeżył w Kamienskoje, został po latach polskim bohaterem narodowym. Był ministrem podziemnego rządu polskiego, sądzonym w Moskwie w znanym procesie "szesnastki" w 1945 roku. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Orła Białego.

W 1903 roku w kościele św. Mikołaja przeprowadzono kapitalny remont: ogrzewanie za pomocą pieców zamieniono na parowe, wnętrze ozdobiono nowymi freskami, a podwórze otoczono przepięknym, kutym w żelazie ogrodzeniem, które wiernie oddawało gotyckie ornamenty drzwi i okien świątyni. Ogrodzenie kościoła i plebanii stanowiło niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju kompleks, który w krótkim czasie stał się wizytówką nie tylko katolickiej parafii, ale i całej miejscowości.

Po rewolucji bolszewickiej w 1917 roku, Polacy zaczęli jednak masowo wyjeżdżać z terenu wschodniej Ukrainy. W warunkach komunistycznego terroru ludzie słusznie obawiali się o swoje życie. Wielu po powrocie do Polski z nutą melancholii pisało o Kamienskoje, które na zawsze pozostało dla nich szczególnym miejscem  i „utraconym rajem”. Wspominano, że w Kamienskoje żyło się godnie i wartościowo, dobrze się zarabiało, ludzie byli wobec siebie życzliwi, oraz kwitło życie społeczne. Również obecnie w Polsce żyją potomkowie tych, którzy niegdyś traktowali Kamienskoje jako swoją drugą ojczyznę.

Od tego czasu świątynia przeżyła wiele tragicznych wydarzeń: prześladowania za wiarę, zamknięcie kościoła w 1929 roku, rozstrzelanie polskiego proboszcza księdza Jakuba Rozenbacha, profanacja świątyni przez zamienienie jej na klub, w którym odbywały się tańce, punkt poborowy, a nawet filię uniwersytetu marksizmu-leninizmu. Z czasem Kamienskoje otrzymało prawa miejskie i nową nazwę: Dnieprodzierżyńsk, na cześć jednego z najbardziej krwawych działaczy bolszewickiego reżimu...

Dzięki Bogu, w końcu lat 90-tych ubiegłego stulecia rozpoczęło się duchowe i materialne odrodzenie świątyni. Cudem należy nazwać fakt, iż w czasie ateistycznej, sowieckiej władzy, kościół nie został zburzony.
    
br. Jarosław Fedirczuk OFMCap,
proboszcz parafii pod wezwaniem św. Mikołaja
w Dnieprodzierżyńsku (Kamienskoje)

 

 

Życie parafii


Kościół i ogrodzenie obecnie



Archiwum

© 2015-2017 Римско-католический приход в г. Воронеж. Все права защищены.

Меню для мобильных